Wykorzystanie przez Google na YouTube Videos, podzbiór rozległej biblioteki platformy, do szkolenia jej modeli sztucznej inteligencji, w tym nowego narzędzia Tekst-to-Video Veo, rozpaliło falę niepokoju i mieszanych reakcji w społeczności twórców YouTube. Ta praktyka, w której Google korzysta z treści twórczych bez bezpośredniej rekompensaty lub wyraźnego mechanizmu rezygnacji, jest postrzegana przez niektórych jako krytyczna zmiana w krajobrazie twórcy. Kathleen Grace, dyrektor ds. Strategii w Vermillio, zamknęła ten sentyment, stwierdzając: „dosłownie jest demontaż przez firmę, która ją zbudowała”.
Twórcy reagują na połączenie obaw i adaptacji. Nate O’Brien, gospodarz kanału finansowego z Filadelfii, eksperymentuje ze skryptami generowanymi przez AI i wyrwaniem głosowym na osobnym kanale, aby potencjalnie usprawnić swój proces produkcyjny. I odwrotnie, inni badają możliwości prawne, pytając, czy warunki usługi YouTube dają Google prawo do korzystania z treści twórców do szkolenia AI. Mark Lezama, partner w Knobbe Martens, twierdzi: „Istnieje miejsce, by argumentować, że zgadzając się na warunki usług, nie udzielili licencji na YouTube lub Google do celów szkoleniowych AI”.
Google broni swoich praktyk, powołując się na doktrynę uczciwego zastosowania, potwierdzając swoje prawo do szkolenia modeli na publicznie dostępnych treściach. Rzecznik firmy stwierdził: „Zawsze wykorzystywaliśmy dane YouTube, aby ulepszyć te systemy, i pozostajemy zaangażowani w budowanie technologii, która rozszerza możliwości, jednocześnie prowadząc branżę z zabezpieczeniem przed niewłaściwym wykorzystaniem sztucznej inteligencji”. Google zaktualizował również swoje zasady prywatności, aby umożliwić użytkownikom żądanie usunięcia treści generowanych przez AI, które je symuluje.
Społeczność twórcy nie jest monolityczna w swojej odpowiedzi. Aaron de Azevedo, który zarządza 20 kanałami, uczestniczył w umowie AI, zapewniając 30 terabajtów wideo za około 9 000 USD. Natomiast Charles Chang, twórca finansów z wielomilionowym dolarowym imperium YouTube, wyraża obawy dotyczące głębokich szaf z wygenerowanymi przez AI, potencjalnie rozcieńczając jego publiczność i rozpoznawanie marki. Grace z Vermillio podkreśla bezpośrednie zagrożenie: agenci AI już tworzą „głębokie wersje twórców i fałszywie udają fanów wiadomości”.
Pomimo obaw wielu twórców uważa, że AI jest niezbędnym krokiem. Eugene Lee, dyrektor generalny Channelmeter, uważa, że jedyną realną strategią jest wykorzystanie AI, a nie oprzeć się temu. Melissa Hunter of Family Video Network wskazuje, że narzędzia takie jak Veo „nie istniały, kiedy lata temu podpisałem warunki usług YouTube”, sugerując, że warunki nie nadążały za technologią. Wiele aktywnie włącza narzędzia wspomagane przez AI do miniatur, skryptów i analitycznych, aby utrzymać przewagę konkurencyjną i zabezpieczyć swoje źródła utrzymania.
Z ponad 20 miliardami filmów na platformie, obawy twórców YouTube dotyczące szkolenia i licencji AI jest mało prawdopodobne. Ten ciągły dialog już przekształca gospodarkę twórców, a niektórzy twórcy obejmują sztuczną inteligencję w celu zwiększenia wydajności, inni badają alternatywne strumienie przychodów, a jeszcze inni opowiadają się za ochroną prawną i zwiększoną rekompensatą. Podstawowe pytania dotyczące własności treści, praw użytkowania i dystrybucji świadczeń pozostają na czele tego ewoluującego krajobrazu.
Source: Google Trains Veo AI na filmach YouTube, wywołując troskę Stwórcy








