Apple zdecydowało się pójść dalej w walce z pornografią dziecięcą. Firma stworzyła nowy system skanowania i szyfrowania, za pomocą którego będzie śledzić zdjęcia swoich użytkowników w poszukiwaniu podejrzanych treści. Nowa funkcja oparta na uczeniu maszynowym na razie nie pojawi się w niektórych krajach, najpierw zostanie przetestowana w Stanach Zjednoczonych, ale już wzbudziła podejrzenia wśród ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa.

Firma potwierdziła w ten sposób informacje podane na Twitterze przez Matthew Greena, profesora kryptografii na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa, w czwartek. Od tej chwili użytkownicy iPhone’a będą otrzymywać alert, jeśli którykolwiek z obrazów, które próbują wysłać przez iMessage, będzie podejrzewany o wykorzystywanie seksualne nieletnich.

„Wiadomości wykorzystują uczenie maszynowe na urządzeniu do analizowania załączników graficznych i określania, czy zdjęcie ma charakter erotyczny. Ta funkcja została zaprojektowana tak, aby Apple nie miał dostępu do Wiadomości” szczegóły Apple w raporcie opisującym działanie tego systemu, który nie jest tak nowy, jak się wydaje.

Jak to działa?

Technologia zostanie wykorzystana w iOS, macOS, WatchOS i iMessages, skąd zostaną przeanalizowane wszystkie obrazy, które użytkownicy zamierzają udostępnić. W tym celu wykorzystali algorytmy uczenia maszynowego znane jako NeuralHash.

  Łamanie kodu za pomocą Blockforia: odkrywanie wahań cen Bitcoina i dominacji kryptowalut • TechKrótko

Technologia hash analizuje obraz bez konieczności przeglądania go lub otwierania pliku. Konwertuje każde zdjęcie na unikalny numer opisujący jego zawartość, jak cyfrowy odcisk palca, którego żaden użytkownik nie byłby w stanie zrozumieć.

Jak Apple skanuje zdjęcia iPhone'a pod kątem pornografii dziecięcej?
Jak Apple skanuje zdjęcia iPhone’a pod kątem pornografii dziecięcej?

Po porównaniu tego kodu z kodami ustalonymi przez firmę jako podejrzane treści, jeśli zostanie wykryta wystarczająca liczba dopasowań między jednym kodem a drugim, tworzony jest alert, który zamazuje obraz i blokuje jego udostępnianie.

Apple zapewnia, że ​​rodzice będą mogli otrzymywać alerty, jeśli ich dzieci będą chciały wysłać treści sklasyfikowane jako podejrzane. Władze mogą również zostać powiadomione o tych meczach, aby zespół ludzki mógł przejrzeć obrazy.

Mateusz Green wyjaśnia na swoim koncie na Twitterze, że ta technologia może dawać fałszywe alarmy, ponieważ nie są one zbyt dokładne: „To jest celowe. Zostały zaprojektowane tak, aby znajdować obrazy, które wyglądają jak złe obrazy, nawet jeśli zostały zmienione, skompresowane itp.” Firma zaprzecza temu twierdzeniu: „Ryzyko nieprawidłowego oflagowania konta przez system jest bardzo niskie. Ponadto Apple ręcznie przegląda wszystkie raporty przesłane do NCMEC, aby zapewnić dokładność raportów”.

  OnePlus ujawnia specyfikację, cenę i szczegóły pierwszej sprzedaży Nord 6

Zagrożenia prywatności

To, co mogłoby być kluczowym narzędziem ścigania przestępców, pedofilów i terrorystów, stanowi jednocześnie zagrożenie dla prywatności niewinnych obywateli i bardzo przydatną broń dla totalitarnych reżimów – denuncjuje ekspert ds. cyberbezpieczeństwa.

Problem z tym nowym narzędziem wolałby raczej polegać na tym, gdzie będą szukać tych podobieństw. Zdjęcia przechowywane na urządzeniach i przechowywane w iCloud są przechowywane w postaci zaszyfrowanej na serwerach Apple, ale jak wyjaśniają eksperci, klucze do odszyfrowania tych kodów są własnością Apple.

Jedyne, które mają szyfrowanie end-to-end (E2E), to te z iMessages, które, podobnie jak WhatsApp, są chronione z jednego urządzenia na drugie, aby nikt oprócz użytkowników nie mógł ich zobaczyć. W tym miejscu teoretycznie miałby się pojawić nowy system Apple’a.

Ta analiza treści nie jest taka nowa. Facebook skanuje posty pod kątem nagości w swoich sieciach społecznościowych (Facebook i Instagram). Apple używa również systemów mieszających do wyszukiwania obrazów przedstawiających wykorzystywanie dzieci wysyłanych pocztą e-mail, systemów podobnych do Gmaila i innych dostawców poczty e-mail w chmurze, które nie są chronione przez szyfrowanie typu end-to-end.

  Apple Lockdown Mode ogłoszony w świetle cyberataków

Green uważa, że ​​ta technologia wysyła niepokojący komunikat. „Niezależnie od długofalowych planów Apple’a wysłali bardzo wyraźny sygnał. (…) bezpiecznie jest budować systemy skanujące telefony użytkowników w poszukiwaniu zabronionych treści – wyjaśnia na swoim profilu na Twitterze.

Jednak nie wszyscy eksperci ds. cyberbezpieczeństwa byli tak krytyczni. Nicholas Weaver, starszy pracownik naukowy w Międzynarodowym Instytucie Informatyki na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, zapewnił Płyta główna że nowa funkcja Wiadomości firmy Apple „wydaje się BARDZO dobrym pomysłem”. „Ogólnie rzecz biorąc, podejście Apple wydaje się dobrze przemyślane, aby być skuteczne i maksymalizować prywatność” – dodaje.