X (dawniej Twitter) ma kłopoty po tym, jak ujawniono jego podstępne ruchy, co skłoniło organy ochrony prywatności do krzyku. Gigant mediów społecznościowych, należący do potentata technologicznego Elona Muska, jest pod ostrzałem krytyki za wykorzystywanie danych europejskich użytkowników do trenowania swojego chatbota AI Grok bez mówienia „proszę”.

Pod koniec zeszłego miesiąca użytkownik o bystrym oku zauważył ukryte ustawienie, które pokazywało, że X po cichu przesyła posty użytkowników z UE do swojej sztucznej inteligencji. To odkrycie sprawiło, że Irlandzka Komisja Ochrony Danych (DPC) drapie się po głowie i zastanawia, jak to się stało, że to wszystko znalazło się pod ich nosem.

Dziewięć krajów, jeden wielki ból głowy dla X

Grupa zajmująca się prawami prywatności Noyb stanął na wysokości zadania, wspierając skargi w dziewięć krajów UE (Austria, Belgia, Francja, Grecja, Irlandia, Włochy, Holandia, Polska i Hiszpania). Oskarżają X o złamanie zasad, ponieważ nie pyta użytkowników o pozwolenie przed wykorzystaniem ich danych, aby uczynić Grok mądrzejszym.

  Procedura wstępnej rejestracji Call of Duty Warzone na urządzenia mobilne (iOS i Android)

Max Schremsgłowa Noybnie przebiera w słowach. Oskarża DPC nie robienia wystarczająco dużo, aby utrzymać X w ryzach. Grupa chce się upewnić, że X gra zgodnie z zasadami UE, co oznacza przynajmniej pytanie użytkowników, zanim wykorzystają ich dane.

Gra w kotka i myszkę

DPC jednak nie siedzi bezczynnie. Pozwali X do sądu w Irlandii, próbując zmusić go do zaprzestania korzystania z danych. Ale Noyb mówi, że to nie wystarczy – chcą, aby X usunął dane, które już pochłonęli. X wydaje się myśleć, że może korzystać z danych ludzi bez pytania, powołując się na coś zwanego „uzasadniony interes.” Jednak eksperci ds. prywatności kręcą głowami, twierdząc, że X musi uzyskać jasne „Tak„w pierwszej kolejności od użytkowników.

Tajne gromadzenie danych przez X i gniew UE
Skargi przeciwko X twierdzą, że wykorzystywanie danych 60 milionów użytkowników z UE bez ich zgody po prostu nie ma sensu (Źródło obrazu)

To nie pierwszy raz, kiedy duża firma technologiczna próbuje wymknąć się z danymi użytkowników do szkolenia AI. Meta (wiesz, firma macierzysta Facebooka) próbowała czegoś podobnego, ale wcisnęła hamulec, gdy ludzie zaczęli hałasować. Z drugiej strony X udało się utrzymać ucztę danych od Od maja do sierpnia bez niczyjej uwagi. W końcu dodali przycisk rezygnacji, ale to jak zamknięcie drzwi do stodoły po tym, jak koń uciekł.

  LinkedIn dodaje nowe opcje promowania wydarzeń online

Skargi przeciwko X podnoszą, że wykorzystanie danych z 60 milionów Użytkownicy UE bez ich zgody po prostu nie latają. Schrems zauważa, że ​​uzyskanie zgody użytkownika nie jest fizyką jądrową – firmy robią to cały czas w innych sprawach.

Ponieważ najwyższy sąd Europy już teraz potępia podobne praktyki, X może znaleźć się w tarapatach. Nie zapominajmy, że naruszenie unijnych przepisów dotyczących prywatności może skutkować grzywnami, które odciążyłyby nawet portfel Elona Muska. W miarę rozwoju tej historii jedno jest jasne: w świecie wielkich technologii i wielkich danych to, czego nie wiesz, może ci zaszkodzić – lub przynajmniej twojej prywatności.


Źródło wyróżnionego obrazu: Freepik

Source: Tajne gromadzenie danych przez X i gniew UE